Skuteczność eventu – część 1

Klient inwestując w event marketing oczekuje od agencji wiarygodnych wyników, tymczasem mierzenie efektywności w tym przypadku nadal stanowi duży problem. Jesteśmy w stanie dokładnie ustalić liczbę rozdanych ulotek czy próbek produktu, ale to zaledwie część działań składających się na skuteczność eventu. Poza tym, jeśli event związany jest z aktywizowaniem sprzedaży danego produktu, to najczęściej tylko klient posiada dane o tym, ile towaru zniknęło z półek.
Niewątpliwie publikacje prasowe i relacje w mediach dają pewien pogląd na temat zorganizowanej imprezy. Co brać jednak pod uwagę — liczbę wycinków prasowych, ich długość, liczbę zdjęć czy subiektywną ocenę dziennikarza wyrażoną w tekście? Z praktyki media relations wiadomo, że oddźwięk w prasie uzależniony jest od wielu czynników, nie tylko od atrakcyjności samej imprezy. A co w przypadku mniejszych akcji, o lokalnym zasięgu, będących poza zainteresowaniem mediów? Przecież i takie działania wchodzą w zakres usług agencji zajmującej się event marketingiem.
Najbardziej wiarygodnym źródłem oceny eventu są informacje zwrotne od samych uczestników. Poznajemy je często już w trakcie trwania imprezy, ale także za pośrednictwem klienta. Dopiero wszystkie te elementy składają się na całościową ocenę skuteczności podjętych działań. Często są to dane szacunkowe lub subiektywne, co na pewno w pewnym stopniu hamuje rozwój event marketingu.

Inwestując w jakiekolwiek wydarzenie, oczekujemy konkretnych efektów. Niestety, mierzenie efektywności eventów to wciąż duży problem. Można oczywiście policzyć liczbę wypełnionych ankiet, komentarzy na stronie wydarzenia, czy rozdanych ulotek bądź próbek produktu, ale to zaledwie część sukcesu wydarzenia.

Niektórzy po evencie monitorują media, sprawdzając liczbę publikacji prasowych. Czasami i to nie wystarcza – w takim wypadku warto zagłębić się nie tylko w liczby, ale i długość materiałów, ich ton, ocenę dziennikarską, ewentualne zdjęcia. W czym jednak tkwi problem? M.in. w tym, że dziennikarz też człowiek. Rezonans w prasie po naszym wydarzeniu jest uzależniony od wielu czynników, nie tylko od atrakcyjności eventu.  Nie zawsze też da się zastosować publikacje mediowe jako miernik – np. w przypadku mniejszych lub lokalnych wydarzeń.

Najbardziej oczywistym i wiarygodnym źródłem pozostają więc sami uczestnicy i feedback zebrany bezpośrednio od nich. Ogólną atmosferę i nastroje możemy poznać już empatycznie podczas samego eventu, ale warto też  poprosić (np. mailowo) uczestników o wypełnienie krótkiej i (uwaga!) nieangażujacej ankiety po wydarzeniu.

Czy to jednak wystarczy? Mierzenie efektywności wydarzeń to częsty temat dyskusji branży eventowej. Jak do tej pory, nikt nie znalazł prostej odpowiedzi na pytanie o wzór ROI. Dlatego, naszym zdaniem, najwłaściwszym posunięciem przy obliczaniu zwrotu z inwestycji w wydarzenie, jest zadanie sobie podstawowego pytania: w jakim celu organizuję dany event? Jeżeli ma on służyć budowaniu konkretnego wizerunku marki, można zamówić po nim badania wizerunkowe i monitoring mediowy pod względem tonu wypowiedzi. Jeżeli rozgłosowi – zmierzyć liczbę publikacji w mediach oraz komentarzy na społecznościach internetowych. W przypadku eventu integracyjnego – najłatwiej jest przeprowadzić krótką ankietę, uzupełnioną ew. o wywiady pogłębione z uczestnikami.

W jaki sposób Wy mierzycie skuteczność swoich eventów? Zapraszamy do dyskusji i – jak zawsze – do wsparcia organizacji swojego wydarzenia przez evenea.pl.

2 komentarze do "Skuteczność eventu – część 1"

  1. Michal Stradomski pisze:

    najprościej to policzyć puste butelki ;)

  2. kinga.nurska pisze:

    :)

Dodaj odpowiedź

Możesz zalogować się poprzez swoje konto na Facebooku: