W zeszłym tygodniu rozmawialiśmy z Dagmarą Chmielewską ze Stowarzyszenia Branży Eventowej - oprócz bycia dyrektor zarządzającą tej organizacji, Dagmara angażuje się m.in. w konferencję Event Biznes. W tym tygodniu, z okazji zbliżającego się festiwalu architektury i wnętrz, Open House Gdańsk porozmawialiśmy z jego założycielką i kuratorką, Dianą Lenart. Diana po wielu latach emigracji zdecydowała się na powrót do Polski i przeniesienie znanego zagranicą formatu Open House do Jej rodzinnego miasta - Gdyni.

fot. Renata Dąbrowska

Z wywiadu z Dianą dowiesz się m.in.

  • Czym jest Open House
  • Jak wygląda podział zadań w zespole festiwalowym
  • Co jest najtrudniejszego w przeniesieniu gotowej formuły na przygotowywane przez siebie wydarzenie
  • Na czym opiera się główna oś promocji festiwalu Open House i co jest największą przeszkodą w jej uruchomieniu
  • W jaki sposób Evenea zmieniła sposób zapisów na festiwal
  • Dlaczego warto pokazać swoje mieszkanie nieznajomym podczas Open House
Open House Gdynia 2018. Fot. Kuba Kujawa // ohgdynia.org

Czym jest inicjatywa Open House i ile jej „wcieleń” odbywa się w Polsce?

Idea Open House powstała w Londynie w 1992 z inicjatywy Victorii Thornton. Obecnie jest to międzynarodowa sieć festiwali architektury, która zrzesza ponad 40 miast na całym świecie - w Polsce pierwsza była Gdynia. W 2015 roku wraz z kilkoma zapaleńcami, którzy kochają swoje miasto, zrobiliśmy pierwszą edycję Open House Gdynia - z praktycznie zerowym budżetem i 17 lokalizacjami! Sami projektowaliśmy plakaty i rozwieszaliśmy je na mieście - pełna partyzantka. Na festiwal przyszło około 1,5 tysiąca osób. Po 4 edycjach Open House Gdynia jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych imprez w mieście.

W zeszłym roku zrobiliśmy pierwszą edycję siostrzanego festiwalu - Open House Gdańsk. Oczywiście mieliśmy już spore doświadczenie i renomę. Efektem tego był spory sukces i pierwsza edycja z frekwencją około 7000 uczestników. Najważniejsze są jednak świetne lokalizacje - zarówno w Gdyni, jak i w Gdańsku, pokazujemy na co dzień niedostępne budynki czy mieszkania prywatne. Podczas wydarzenia odbywają się wystawy, koncerty, wykłady i debaty. Open House to jest celebracja miasta per excellence!

Jedno z mieszkań, które będzie można obejrzeć podczas Open House Gdańsk. Fot. Łukasz Głowala // ohgdansk.org

Kiedy po raz pierwszy zetknęłaś się z ideą Open House?

Kilka lat pracowałam dla Open House Barcelona. Zarażona tym pomysłem pojechałam na konferencję Open House Worldwide do Londynu, bo kiełkował już w mojej głowie pomysł "otwarcia" mojego rodzinnego miasta - Gdyni. Szybko okazało się, że muszę wrócić tu na dobre, żeby zrealizować to marzenie więc po 15 latach emigracji spakowałam cały dobytek i wróciłam.

Skoro wypaliło to na Pomorzu to może czas na resztę Polski? 🙂

No pewnie, że jest taka myśl, żeby to rozwijać! Od dłuższego czasu myślę o warszawskiej edycji - bardzo chciałabym ją zrobić! To rodzinne miasto mojego taty i chciałabym je lepiej poznać, tak jak dzięki Open House Gdańsk poznaję Gdańsk.

Gdyński OH okazał się sukcesem - przyszła zatem kolej na Gdańsk. Czy doświadczenie Twoje i Twojego zespołu miało wpływ na organizację tej odsłony? Trudniej jest wprowadzić tę samą formułę w innym miejscu, czy wręcz przeciwnie?

Doświadczenie gdyńskie było oczywiście bezcenne, ale sporo czasu zabrało mi skompletowanie zespołu odpowiednich osób, żeby zacząć pracę kuratorską nad festiwalem. W Gdańsku wiedzieli co robię w Gdyni, dlatego od razu poczuliśmy ogromne wsparcie miasta. Czuję, że ten festiwal był w Gdańsku wyczekiwany i tak, jak w Gdyni - bardzo kochany przez publikę. Oprócz tego moja ukochana Aneta Lehmann - współkuratorka festiwalu, przeprowadziła się do Gdańska i wiedziałam, że mogę na nią liczyć w obu miastach.

Open House Gdynia 2018. Fot. Kuba Kujawa // ohgdynia.org

Co podczas zbliżającej się edycji polecasz najbardziej?

Druga edycja Open House Gdańsk pokazuje wyjątkową dzielnicę, jaką jest Wrzeszcz - najbardziej mieszczański fragment miasta, który zamieszkują wszelkiej maści indywidualiści. To bardzo otwarci ludzie, którzy zgodzili się otworzyć swoje drzwi dla zwiedzających: Monika Konczakowska - malarka, Magda Danaj - znana i uwielbiana rysowniczka, Małgorzata i Zygmunt - podróżnicy. Oprócz mieszkań będzie można zwiedzać obłędne budynki: Synagogę, gdzie odbędzie się tradycyjna celebracja szabasu oraz performens artystek - Joanny Dudy i Katarzyny Pastuszak. Jest też tajemniczy dom szpiega, do którego od wielu lat nie można było w ogóle wejść czy zjawiskowy Pałac Ślubów. W programie jest ponad 60 lokalizacji i na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie.

Organizacja takiego wydarzenia to głównie praca zespołowa. Jak wygląda Wasz zespół i rozkład zadań?

Oba zespoły liczą po kilkanaście osób, którzy są moją openhousową rodziną. Uczę się od nich bez przerwy. W każdym zespole jest kilka osób odpowiedzialnych za program - to jest trzon zespołu, ludzie, którzy najlepiej znają miasto, fascynaci, architekci, historycy sztuki. Dzięki nim program festiwalu jest dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, bo mówimy o historycznej tkance miasta czyli merytorycznej perfekcji. W Gdańsku są to: Dominika Piluk, Michał Witkowski, Aneta Lehmann, z którą pracuję również w Gdyni, Karolina Kliszewska oraz znakomity przewodnik Łukasz Darski. Oba festiwale łączy postać głównej producentki Meli Szymerowskiej, która jest nieubłaganą profesjonalistką oraz Marii Chojnackiej - szefowej wolontariatu. Podczas każdej edycji pracujemy z około setką wolontariuszy - to jest doskonale działająca maszyna i wspaniali, młodzi ludzie będący częścią zespołu. Bardzo ważna jest także praca edytorów - zarówno strony internetowej, jak i podczas innych zadań copywriterskich. Tutaj polegam na Paulinie Cichosz, istnej oazie spokoju i determinacji.

Na potrzeby wydarzenia powstaje dużo różnorakich treści, badane są teksty źródłowe, robione są kwerendy, wywiady z zarządcami i właścicielami lokalizacji. Kluczowa jest oczywiście promocja festiwalu. Tym zajmuje się u nas od kilku lat Natalia Taranta oraz nowe osoby, które dbają też o program - Alicja Gołata i Tomek Kośmider, również kuratorzy programu. Moim zadaniem jest łączyć to wszystko w spójną, kuratorską całość.

Jedno z mieszkań, które będzie można obejrzeć podczas Open House Gdańsk. Fot. Paweł Jóźwiak // ohgdansk.org

Promocja - jak promujecie festiwal? Macie już wyrobioną markę i wiernych fanów i fanki imprezy, czy nadal chcecie docierać do nowych i zdajecie się na pocztę pantoflową?

Promujemy festiwal głównie za pomocą mediów społecznościowych. Nasza strona z pełnym programem rusza dopiero na 2 tygodnie przed festiwalem, dlatego, że załatwienie formalności, przekonanie właścicieli i zarządców, czekanie na odpowiedzi trwa bardzo długo. Nad koncepcją pracujemy 9 miesięcy, żeby potem przez 3 miesiące dopinać wszystko na ostatni guzik. Mało mamy czasu na zajmowanie się promocją. Oczywiście, że chcemy docierać do nowych, bo wiemy, jak ten festiwal wzbogaca ludzi, wiemy czego brakuje. Trzeba tutaj powiedzieć to, co zabrzmi może kuriozalnie: ten festiwal robią ludzie, którzy na co dzień pracują zawodowo, studiują, mają rodziny.

Wyzwaniem są zapisy, ale od paru edycji korzystacie właśnie z Evenea. Co w Waszej pracy zmieniło wprowadzenie systemu i jak usprawniło bolączki obecne przy zapisach mailowych i telefonicznych?

Nie zna życia, kto nie prowadził telefonicznych zapisów na festiwal tego kalibru! Podczas 3 edycji Open House Gdynia padł nam amatorski system rezerwacji na stronie. Nie mieliśmy innego wyjścia, jak tylko odpalić rezerwacje przez telefon. Siedziałyśmy wtedy pod trzema telefonami, odbierając tysiące połączeń. Podczas jednej rozmowy miałyśmy po 200 nieodebranych połączeń! To było kompletne szaleństwo. Evenea uratowała festiwal. W Gdańsku mogliśmy spać spokojnie od pierwszej edycji. Ten system jest bardzo intuicyjny zarówno dla edytorów, jak i dla uczestników festiwalu.

Jedno z mieszkań, które będzie można obejrzeć podczas Open House Gdańsk. Fot. Paweł Jóźwiak // ohgdansk.org

Cały program to ok 60 lokacji plus różne godziny ich dostępności. Czy macie osobę, która z Waszej strony opracowuje system dodawania tego na Evenea i planuje wcześniej całość?

Magda 'Krejzi" Krezymon w Gdyni i Paulina Cichosz w Gdańsku - wybitnie inteligentne bestie. Wyobraźmy sobie sytuacje, że połowa lokalizacji jest na zapisy, czyli około 30 miejsc. Większość z tych miejsc jest otwarta o różnych godzinach. Do tego dochodzi jeszcze informacja ile osób może się zapisać w danym slocie czasowym. To wszystko, nie ważne jak intuicyjny jest system, musi być bardzo uważnie wprowadzane i sprawdzane z programem. Dlatego polegam tylko na sprawdzonych ludziach i nie dam się nikomu innemu dotknąć do systemu rezerwacji! To jest świętość festiwalu, a same wejściówki do mieszkań rozchodzą się w 15 minut.

Otwieracie na festiwal wiele lokacji - od wojskowych i rządowych po te całkowicie prywatne. Ludzie często pytają się Was jak to jest otwierać swoje własne mieszkanie dla kompletnie obcych ludzi?

Sama otwieram swoje mieszkanie dla zwiedzających na Open House Gdynia. Nie dlatego, że jest dizajnerskie, ale dlatego, że chcę spotkać się z ludźmi i posłuchać ich głosu: opinii na temat miasta, festiwalu. Tak się poznajemy. Dla nas najcenniejsze jest to, że już dawno przestało tutaj chodzić wyłącznie o architekturę i dizajn. To jest festiwal otwartości: na siebie nawzajem, na miasto, na sztukę w przestrzeni publicznej. Wpuszczenie obcych ludzi do domu ma symboliczne znaczenie. Chodzi o dzielenie się swoim czasem, gościnność. Takie spotkania mają również wymierne korzyści: historie pojednań po latach, wzruszających odwiedzin starych kątów. Nigdy nie wiadomo z kim połączy nas los w takich okolicznościach.

Znasz jakieś ciekawe inicjatywy, które narodziły się właśnie dzięki takim nieoczekiwanym spotkaniom? Wiktor Jodłowski, z którym rozmawiałam jakiś czas temu o jego Talkersach opowiadał np. o ślubie ludzi, którzy poznali się na prowadzonych przez talkersową ekipę Social English Night.

Ja co roku poznaję u mnie w domu wspaniałych ludzi! Podczas trzeciej edycji Open House Gdynia przyszła do mnie dziewczyna z jakimś dziwnym pudełkiem. Okazało się, że jest to aparat, a rok później robiłyśmy już wspólnie jej wystawę na 4 edycję festiwalu. Marysia Chojnacka była u nas wolontariuszką w pierwszej edycji, od kilku jest szefową wolontariatu w OHGdynia, a teraz także w OHGdańsk. Jest sporo osób, które co roku przyjeżdża na Open House Gdynia z Krakowa, Warszawy i innych miast, więc traktujemy ich już jak przyjaciół. Te festiwale są genialną platformą do poznawania ludzi.

Wnętrze przestrzeni kreatywnej, którą będzie można obejrzeć podczas Open House Gdańsk. Fot. Paulina Leszczyńska // ohgdansk.org

Openhousowe miejscówki znajdujecie sami czy po prostu właściciele zgłaszają się do Was sami?

Wszystkie lokalizacje wybierane są przez kuratorów programowych naszego zespołu. Oni znają miasto najlepiej. Ostatnio coraz więcej osób zgłasza swoje mieszkania i pracownie do programu festiwalu, co nas bardzo cieszy.

Sama dużo podróżujesz i odwiedzasz dużo innych inicjatyw związanych z kulturą. Skąd przywozisz do Gdyni najwięcej inspiracji?

Decyzja o powrocie do Gdyni była trudna, ale ja potrzebuję wyzwań i dla mnie zaangażowanie się w życie kulturalne mojego miasta, tworzenie tutaj projektów dla mieszkańców jest właśnie spełnieniem marzeń. Czuję, że jestem tutaj potrzebna i to jest moje podwórko. Moja praca skupia się wokół realizowania najbardziej szalonych i nowatorskich pomysłów na rozwój życia kulturalnego w mieście. Zainspirowały mnie te wszystkie miejsca, gdzie mieszkałam: Bagdad, Berkeley, Barcelona. To są miasta tak od siebie różne i ta różnorodność jest we mnie i w mojej pracy. Nauczyłam się tego, żeby nie ograniczać się w realizowaniu pomysłów, otwarcia na ludzi, na inność i przede wszystkim tego, że działanie pod prąd może być wartością, która wzbogaca kulturę.

Open House Gdynia 2018. Fot. Kuba Kujawa // ohgdynia.org

Jakie są plany rozwoju polskiej odsłony Open House na kolejne lata?

W przyszłym roku odpalamy piątą, jubileuszową edycję Open House Gdynia. W Gdańsku poruszamy się na razie dzielnicami. Wspólnym mianownikiem jest inkluzywność: jest z nami coraz więcej osób niepełnosprawnych, dla których przystosowujemy festiwalowe lokalizacje i pomagamy odbierać sztukę, współpracujemy z fundacjami i stowarzyszeniami, które działają na rzecz integracji osób z niepełnosprawnościami. Chcemy pokazywać miasto wszystkim i bez barier. Jestem bardzo zaangażowana w promowanie lokalnych artystów fotografów. Jak co roku podczas gdyńskiej edycji odbędą się wystawy najlepszych gdyńskich twórców.

Jedno zdanie, którym zachęcisz niezdecydowanych do odwiedzenia Gdańska 20 i 21 października?

Cały Wrzeszcz otwiera się dla Was, żebyście mogli poczuć się jak miejscy eksploratorzy i wrócić do domu z poczuciem, że widzieliście i rozumiecie więcej.

fot. Renata Dąbrowska

Dianę możecie śledzić na Facebooku. Open House Gdynia znajdziesz na Facebooku i Instagramie. Open House Gdańsk znajdziesz tutaj na Facebooku, a tutaj na Instagramie. Bilety na Open House Gdańsk można zarezerwować tutaj.


Czym jest Evenea? Ułatwiamy organizowanie wydarzeń - od sprzedaży biletów i rejstrację uczestników po obsługę mailingu, integrację z Facebookiem czy dostosowanie strony wydarzenia do urządzeń mobilnych. Chcesz dowiedzieć się więcej? Zacznij tutaj!