background-green-evenea

Blog

Wszystkie Artykuły

Jak w kilka tygodni pozyskać kilkudziesięciu nowych klientów bez budżetu marketingowego?

Walczysz o rozwój swojego wydarzenia i nie chcesz lub nie możesz ryzykować dużymi inwestycjami w marketing? A może jesteś sprzedawcą, który codziennie zadaje sobie pytanie, skąd wziąć sponsorów?



Jeśli chcesz budować wydarzenie i móc je skalować, najważniejszą kwestią, której potrzebujesz zarówno jako przedsiębiorca, jak i handlowiec jest szybkie zdobycie dużej bazy klientów.

 

Często nie ma się ani czasu, ani pieniędzy, aby planować kampanie i czekać tygodniami, aż pojawią się owoce tych działań. Dlatego tak ważne jest zrozumienie, że nawet 85% sprzedaży może zostać wygenerowana dzięki sieci znajomych, a raczej znajomych znajomych. A do tego potrzebujesz narzędzia, które i tak już pewnie masz.

 

LinkedIna.

 

 

Jest najważniejszym narzędziem, którego musisz zacząć używać już dziś. Dlaczego? On pokaże Ci, kto w Twojej sieci znajomych zna osoby, do których chcesz dotrzeć. Nie mówiąc już o tym, że w połączeniu z aplikacją do "zczytywania emaili" możesz zdobyć jego bezpośredni kontakt email. Jest to alternatywna droga, jak możesz doprowadzić do spotkania, jeśli nikt z Twoich znajomych nie ma dojścia do osoby, do której chcesz uzyskać kontakt w postaci bezpośredniego numeru telefonu lub adresu jego skrzynki pocztowej. Przebijanie się przez recepcję to trzecia droga - najwolniejsza i najbardziej żmudna, ale i na nią jest skuteczny sposób.

LinkedIn Basia Piasek evenea

 

Skupmy się na pierwszej taktyce, która da Ci najszybszy zwrot – sieć Twoich znajomych. Niejednokrotnie się zaskoczysz, dokąd dotarli Twoi koledzy z podstawówki czy szkoły średniej i kogo znają.

 

ebook dla sprzedawcow

 

KROK 1: WYSZUKIWANIE POTENCJALNEGO KLIENTA

LinkedIn pozwoli Ci znaleźć dzięki opcjom wyszukiwania (Sales Navigator lub opcja mniejszego pakietu z ograniczonymi filtrami) tę grupę, która Cię interesuje. Możesz wyszukiwać po typie stanowiska, branży, kraju, a nawet marce, jeśli sprzedajesz do klientów biznesowych. Widząc wyniki wyszukiwania, wchodzisz na profil konkretnej osoby, do której chcesz dotrzeć. Po prawej stronie na dole widzisz, kto w Twojej sieci kontaktów zna tę osobę.

 

 

 

KROK 2: KONTAKT DO ŁĄCZNIKA

Jeśli nie masz kontaktu telefonicznego do Twojego znajomego zapamiętaj, żeby NIGDY nie prosić go o numer telefonu do konkretnej osoby przez chat w mediach społecznościowych czy przez SMSa. Jest to absolutnie nieskuteczne! Jeśli nie masz numeru, znajdujesz tę osobę na Facebooku (dodajesz do znajomych, jeśli nie masz) i piszesz do niej z prośbą o podanie do siebie numeru telefonu. Wystarczy napisać:

 

Cześć [imię]. Dawno już nie mieliśmy kontaktu. Jaki jest Twój bezpośredni numer telefonu?

 

Jeśli ta osoba nie ma Facebooka może się okazać, że ktoś u Ciebie w telefonie ma do niej numer, więc dzwonisz i o niego prosisz. No dobrze, dodzwoniłeś się już do łącznika. Zapewne zastanawiasz się, co dalej?

 

 

 

KROK 3: JAK ZDOBYĆ KONTAKT TELEFONICZNY OD ŁĄCZNIKA DO POTENCJALNEGO KLIENTA

Zacznij od prostego zdania, które daje Ci szansę zaangażowania rozmówcy, np.:

 

Cześć Tomek! Wiem, że nie byliśmy w kontakcie, ile to już lat pięć, może siedem?! Pauza. Daj tej osobie odpowiedzieć. Pamiętaj, że jest to uniwersalna zasada na początku każdej rozmowy – zaangażowanie i oderwanie rozmówcy od bieżącej rzeczy, którą robi. Pamiętaj o tonie swojego głosu, pewności siebie oraz nastawieniu na cel, który chcesz osiągnąć.

 

Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek, że zadzwonił do Ciebie znajomy i chciał coś, ale zamiast powiedzieć wprost, wypytywał co u Ciebie, bo chciał być miły na początku i cała ta rozmowa była sztuczna i dziwna? Nikt z nas nie lubi takich rozmów i czuje się dziwnie. Co najgorsze, w głowie myślisz sobie:

 

 No dobra, co chcesz? Przejdź do rzeczy!

 

Właśnie dlatego od razu powinieneś odkryć karty, np.:

 

Widzisz, nie będę ukrywać, że dzwonię do Ciebie w konkretnej biznesowej sprawie. LinkedIn (lub opcjonalnie Facebook - tak, na tym portalu też da się wyszukiwać, kto zna osobę, do której chcesz dotrzeć) podpowiedział mi, że znasz Jana Kowalskiego (wstaw odpowiednie imię i nazwisko).



Następnie musisz powiedzieć czym się zajmujesz i dlaczego chcesz ten kontakt, np.:

 

Obecnie pomagam korporacjom i inwestorom znaleźć najbardziej obiecujące innowacyjne firmy technologiczne, albo pod inwestycje, albo do współpracy podczas międzynarodowej konferencji technologicznej.

 

 

 

Po tym musi nastąpić zdanie, które pokaże, że nie będziesz na siłę męczył osoby i chcesz tylko sprawdzić (słowo KLUCZ!), czy również on poszukuje w tym pomocy, np.:

 

Chciałabym SPRAWDZIĆ, czy bylibyśmy w stanie znaleźć mu najlepsze projekty, które utrzymają jego firmę jako lidera na rynku.

 

 

 

Pamiętaj również, że mnóstwo osób będzie bało się dać Ci kontakt, żebyś im go nie przepalił. Szczególnie, jeśli dana osoba, do której chcesz dotrzeć, jest osobą szanowaną w branży lub swoim środowisku. Z tego powodu potrzebujesz pokazać, że masz kompetencje i potrafisz pracować z takimi ludźmi. Dobrze zagra dowód społeczny, np.:

 

Współpracuję już z członkami zarządów, prezesami czy dyrektorami ds. innowacji takich firm jak Orange, PGNiG czy IBM (przykłady firm/ludzi na poziomie kontaktu, który chcesz zdobyć). I na samym końcu po prostu proszę o kontakt, np.:

 

Dlatego też dzwonię, aby poprosić Cię o kontakt do Jana Kowalskiego.

 

Czas na wzięcie kontaktu to moment rozmowy przez telefon. W żadnym wypadku po rozmowie! Chyba, że ktoś dopiero ma go dla Ciebie zdobyć. Tak jest – zdobyć! Jeśli ktoś nie ma kontaktu, to go po prostu prosisz o przysługę. Nawet jeśli jakaś osoba będzie mało chętna do pomocy, to nie zniechęcaj się i działaj dalej.

 

 

 

A co, jeśli dostaniesz emaila?

 

Sam email to za mało. Potrzebujesz numeru telefonu. Dostając tylko adres poczty elektronicznej, potrzebujesz pokonać tę obiekcję i wytłumaczyć, że nie chcesz spamować tej osoby. Możesz zacząć od pytania:

 

Jak dużo emaili dostajesz w ciągu dnia? … a jak Ci się wydaje, ile emaili dostaje taki Jan Kowalski (wstaw imię osoby, do której chcesz pozyskać kontakt)?

 

Dodatkowo możesz powiedzieć, że jeśli ta osoba sobie nie życzy, to nie będziesz się na nią powoływał. To pokaże jej, że jest “bezpieczna”, nawet jeśli Twoja rozmowa nie pójdzie najlepiej. Zdziwisz się, ale duża część moich kontaktów była pozyskana również w takim formacie. Ludzie z natury mają tysiące obaw i Twoim zadaniem jest je usunąć. To bardzo ważna cecha, którą musisz w sobie wyrobić jako przedsiębiorca, manager, czy handlowiec.

Basia Piasek
Basia Piasek
CEO Evenea. Seryjny przedsiębiorca z 10-letnim doświadczeniem korporacyjnym, współzałożyciel marek: Wolves Summit, See Bloggers, IncredBots, Festiwal Kobiet Internetu. Buduje silne organizacje nastawione na stałe podnoszenie kompetencji, szybkie skalowanie i produktywność.

 

Już dziś zorganizuj swoje pierwsze wydarzenie na Evenea!

 
 
 
evenea_black_rgb_smaller-2

Tylko kilka kroków dzieli Cię od zbudowania swojego pierwszego wydarzenia na naszej platformie! Nie czekaj dłużej i wykorzystaj zunifikowany system sprzedaży biletów i prowadzenia rejestracji na wydarzenie.

Zacznij tutaj!

Wszystkie Posty

Jak w kilka tygodni pozyskać kilkudziesięciu nowych klientów bez budżetu marketingowego?

Walczysz o rozwój swojego wydarzenia i nie chcesz lub nie możesz ryzykować dużymi inwestycjami w marketing? A może jesteś sprzedawcą, który codziennie zadaje sobie pytanie, skąd wziąć sponsorów?



Jeśli chcesz budować wydarzenie i móc je skalować, najważniejszą kwestią, której potrzebujesz zarówno jako przedsiębiorca, jak i handlowiec jest szybkie zdobycie dużej bazy klientów.

 

Często nie ma się ani czasu, ani pieniędzy, aby planować kampanie i czekać tygodniami, aż pojawią się owoce tych działań. Dlatego tak ważne jest zrozumienie, że nawet 85% sprzedaży może zostać wygenerowana dzięki sieci znajomych, a raczej znajomych znajomych. A do tego potrzebujesz narzędzia, które i tak już pewnie masz.

 

LinkedIna.

 

 

Jest najważniejszym narzędziem, którego musisz zacząć używać już dziś. Dlaczego? On pokaże Ci, kto w Twojej sieci znajomych zna osoby, do których chcesz dotrzeć. Nie mówiąc już o tym, że w połączeniu z aplikacją do "zczytywania emaili" możesz zdobyć jego bezpośredni kontakt email. Jest to alternatywna droga, jak możesz doprowadzić do spotkania, jeśli nikt z Twoich znajomych nie ma dojścia do osoby, do której chcesz uzyskać kontakt w postaci bezpośredniego numeru telefonu lub adresu jego skrzynki pocztowej. Przebijanie się przez recepcję to trzecia droga - najwolniejsza i najbardziej żmudna, ale i na nią jest skuteczny sposób.

LinkedIn Basia Piasek evenea

 

Skupmy się na pierwszej taktyce, która da Ci najszybszy zwrot – sieć Twoich znajomych. Niejednokrotnie się zaskoczysz, dokąd dotarli Twoi koledzy z podstawówki czy szkoły średniej i kogo znają.

 

ebook dla sprzedawcow

 

KROK 1: WYSZUKIWANIE POTENCJALNEGO KLIENTA

LinkedIn pozwoli Ci znaleźć dzięki opcjom wyszukiwania (Sales Navigator lub opcja mniejszego pakietu z ograniczonymi filtrami) tę grupę, która Cię interesuje. Możesz wyszukiwać po typie stanowiska, branży, kraju, a nawet marce, jeśli sprzedajesz do klientów biznesowych. Widząc wyniki wyszukiwania, wchodzisz na profil konkretnej osoby, do której chcesz dotrzeć. Po prawej stronie na dole widzisz, kto w Twojej sieci kontaktów zna tę osobę.

 

 

 

KROK 2: KONTAKT DO ŁĄCZNIKA

Jeśli nie masz kontaktu telefonicznego do Twojego znajomego zapamiętaj, żeby NIGDY nie prosić go o numer telefonu do konkretnej osoby przez chat w mediach społecznościowych czy przez SMSa. Jest to absolutnie nieskuteczne! Jeśli nie masz numeru, znajdujesz tę osobę na Facebooku (dodajesz do znajomych, jeśli nie masz) i piszesz do niej z prośbą o podanie do siebie numeru telefonu. Wystarczy napisać:

 

Cześć [imię]. Dawno już nie mieliśmy kontaktu. Jaki jest Twój bezpośredni numer telefonu?

 

Jeśli ta osoba nie ma Facebooka może się okazać, że ktoś u Ciebie w telefonie ma do niej numer, więc dzwonisz i o niego prosisz. No dobrze, dodzwoniłeś się już do łącznika. Zapewne zastanawiasz się, co dalej?

 

 

 

KROK 3: JAK ZDOBYĆ KONTAKT TELEFONICZNY OD ŁĄCZNIKA DO POTENCJALNEGO KLIENTA

Zacznij od prostego zdania, które daje Ci szansę zaangażowania rozmówcy, np.:

 

Cześć Tomek! Wiem, że nie byliśmy w kontakcie, ile to już lat pięć, może siedem?! Pauza. Daj tej osobie odpowiedzieć. Pamiętaj, że jest to uniwersalna zasada na początku każdej rozmowy – zaangażowanie i oderwanie rozmówcy od bieżącej rzeczy, którą robi. Pamiętaj o tonie swojego głosu, pewności siebie oraz nastawieniu na cel, który chcesz osiągnąć.

 

Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek, że zadzwonił do Ciebie znajomy i chciał coś, ale zamiast powiedzieć wprost, wypytywał co u Ciebie, bo chciał być miły na początku i cała ta rozmowa była sztuczna i dziwna? Nikt z nas nie lubi takich rozmów i czuje się dziwnie. Co najgorsze, w głowie myślisz sobie:

 

 No dobra, co chcesz? Przejdź do rzeczy!

 

Właśnie dlatego od razu powinieneś odkryć karty, np.:

 

Widzisz, nie będę ukrywać, że dzwonię do Ciebie w konkretnej biznesowej sprawie. LinkedIn (lub opcjonalnie Facebook - tak, na tym portalu też da się wyszukiwać, kto zna osobę, do której chcesz dotrzeć) podpowiedział mi, że znasz Jana Kowalskiego (wstaw odpowiednie imię i nazwisko).



Następnie musisz powiedzieć czym się zajmujesz i dlaczego chcesz ten kontakt, np.:

 

Obecnie pomagam korporacjom i inwestorom znaleźć najbardziej obiecujące innowacyjne firmy technologiczne, albo pod inwestycje, albo do współpracy podczas międzynarodowej konferencji technologicznej.

 

 

 

Po tym musi nastąpić zdanie, które pokaże, że nie będziesz na siłę męczył osoby i chcesz tylko sprawdzić (słowo KLUCZ!), czy również on poszukuje w tym pomocy, np.:

 

Chciałabym SPRAWDZIĆ, czy bylibyśmy w stanie znaleźć mu najlepsze projekty, które utrzymają jego firmę jako lidera na rynku.

 

 

 

Pamiętaj również, że mnóstwo osób będzie bało się dać Ci kontakt, żebyś im go nie przepalił. Szczególnie, jeśli dana osoba, do której chcesz dotrzeć, jest osobą szanowaną w branży lub swoim środowisku. Z tego powodu potrzebujesz pokazać, że masz kompetencje i potrafisz pracować z takimi ludźmi. Dobrze zagra dowód społeczny, np.:

 

Współpracuję już z członkami zarządów, prezesami czy dyrektorami ds. innowacji takich firm jak Orange, PGNiG czy IBM (przykłady firm/ludzi na poziomie kontaktu, który chcesz zdobyć). I na samym końcu po prostu proszę o kontakt, np.:

 

Dlatego też dzwonię, aby poprosić Cię o kontakt do Jana Kowalskiego.

 

Czas na wzięcie kontaktu to moment rozmowy przez telefon. W żadnym wypadku po rozmowie! Chyba, że ktoś dopiero ma go dla Ciebie zdobyć. Tak jest – zdobyć! Jeśli ktoś nie ma kontaktu, to go po prostu prosisz o przysługę. Nawet jeśli jakaś osoba będzie mało chętna do pomocy, to nie zniechęcaj się i działaj dalej.

 

 

 

A co, jeśli dostaniesz emaila?

 

Sam email to za mało. Potrzebujesz numeru telefonu. Dostając tylko adres poczty elektronicznej, potrzebujesz pokonać tę obiekcję i wytłumaczyć, że nie chcesz spamować tej osoby. Możesz zacząć od pytania:

 

Jak dużo emaili dostajesz w ciągu dnia? … a jak Ci się wydaje, ile emaili dostaje taki Jan Kowalski (wstaw imię osoby, do której chcesz pozyskać kontakt)?

 

Dodatkowo możesz powiedzieć, że jeśli ta osoba sobie nie życzy, to nie będziesz się na nią powoływał. To pokaże jej, że jest “bezpieczna”, nawet jeśli Twoja rozmowa nie pójdzie najlepiej. Zdziwisz się, ale duża część moich kontaktów była pozyskana również w takim formacie. Ludzie z natury mają tysiące obaw i Twoim zadaniem jest je usunąć. To bardzo ważna cecha, którą musisz w sobie wyrobić jako przedsiębiorca, manager, czy handlowiec.

Przeczytaj Również

Technologia, która zwiększa skuteczność pozyskania klientów

Z jakiej technologii korzystasz, aby maksymalnie podnieść efektywność wszystkich swoich działań? 

  • 3 min czytania

Jak wyceniać wartość szkoleń online lub warsztatów?

  Wszechobecny dostęp do Internetu otworzył nam wiele drzwi do edukacji. W czasach, kiedy tak dużo szkoleń, lekcji lub warsztatów jest dostępnych za darmo lub za niewielką cenę, jak wycenić swoje szkolenia, żeby nie odstraszyły potencjalnych klientów, ale wciąż się sprzedawały i pozwoliły Ci zarobić?   Jeśli chcesz poznać odpowiedź na to pytanie, ten artykuł jest dla Ciebie.   Przede wszystkim, czynniki, na które powinieneś zwrócić uwagę wyceniając swoje szkolenie to:    grupa docelowa (do kogo to sprzedajesz),  skala problemu, który rozwiązujesz,  jaki jest zwrot z inwestycji dla klienta, tj. jeśli zainwestuje X, to co dzięki temu osiągnie (zwrot z inwestycji może być mierzony m.in. w pieniądzach (np. zwiększy dochody dwukrotnie) lub czasie (np. oszczędzi 20 godzin w skali tygodnia).   Załóżmy, że sprzedajesz kursy dotyczące sprzedaży do klienta biznesowego i klientów korporacyjnych. Co warto zrozumieć? Przede wszystkim jak duży jest ten zespół, do którego sprzedajesz.   Potrzebujesz opisać swoją personę zakupową, aby wiedzieć jaką wartość możesz dać. Abyś zrozumiał o co mi chodzi: jeśli w Twojej grupie docelowej, zespoły sprzedaży mają średnio sto osób, to jeżeli podniesiesz skuteczność sprzedaży stu osobom nawet tylko o 15% czy 10%, to sumaryczny zysk z Twojego szkolenia dla firmy będzie ogromny.    Jeśli zrozumiesz, ile każdy sprzedawca zarabia dla firmy (powiedzmy, że średnio 100 tys. miesięcznie) i wiesz o ile możesz podnieść ich efektywność, masz przed sobą twarde argumenty, którym mało kto odmówi.    Jeśli firma zatrudniająca 100 osób, w której średni przychód per osoba to 100 000 zł, podniesie efektywność o 15%, zyska dodatkowe 15 000 zł na każdą osobę w dziale sprzedaży, czyli 1 500 000 zł łącznie. Po latach prowadzenia własnych firm, zbierania szerokiego doświadczenia w sprzedaży i współpracy z setkami klientów wiem, że cena nigdy nie jest problemem. Być może brzmi to dziwnie i nierealnie, ale naprawdę tak jest - ludzie nie patrzą na cenę samą w sobie, a cenę vs. wartość, którą przynosi inwestycja. Czyli:     Jeżeli wiesz (bo np. sprawdziłeś to na sobie), że Twoje kursy czy szkolenia umożliwią komuś wzrost efektywności o 15%, to możesz dużo drożej wycenić ten kurs, niż w przypadku, kiedy nie masz liczbowego potwierdzenia swojej skuteczności.      Cena powinna być proporcjonalna do wartości - jeśli dzięki Twojemu szkoleniu lub warsztatowi firma zaoszczędzi setki tysięcy złotych w skali roku (i masz na to dowody, a nie są to Twoje przypuszczenia), swój produkt możesz wycenić nawet na kilkadziesiąt tysięcy złotych, a i tak będzie to dla firmy inwestycja, która ma sens, która jest opłacalna.     W dużych firmach zawsze będzie padało pytanie: „Jaka jest skuteczność?”, „Do czego to może doprowadzić?”, „Jakie są przykłady tego co daliście innym firmom, z którymi współpracowaliście?”. Właśnie w ten sposób klient będzie patrzył na cenę Twojego kursu vs. zwrot z inwestycji, który przychodzi.      Jeżeli sprzedajesz do małego i średniego przedsiębiorcy, to zazwyczaj (tu trochę generalizuję) kwota, którą będą gotowi zainwestować jest niższa - droższe produkty lepiej sprawdzą się w dużych firmach. Tam są większe zespoły, jest dłuższy proces zamykania transakcji, dlatego więcej czasu trzeba tam zainwestować i coś indywidualnie doprecyzować.     Dla małego i średniego przedsiębiorcy klienta biznesowego zazwyczaj jest to już trochę tańsze, ale te produkty są też dopasowane do niego, adekwatnie do zwrotu z inwestycji. Klient biznesowy też będzie patrzył na to: „Jaki ja mam z tego zwrot?”.     Pytanie: Co sprzedajesz do klienta indywidualnego? Czy są to warsztaty na zasadzie DIY (do it yourself), np. szydełkowanie? Czy jest to kurs, który daje osobie możliwość zdobycia lepszej, więcej płatnej pracy?     Potrzebujesz wycenić ile Twój kurs może być wart dla Twoich potencjalnych klientów i zrozumieć (sprawdzić) do jakiej skuteczności możesz dla nich pomóc doprowadzić. To pomoże Ci nie tylko wycenić swój kurs, ale także odpowiednio dostosować komunikację i treści promocyjne dotyczące Twojego rozwiązania.

  • 3 min czytania

Jak zostać liderem w branży w 12 miesięcy?

Jaką prowadzisz firmę? Czy Twoja oferta jest mocno innowacyjna, czy raczej działasz na rynku, gdzie konkurencja jest bardzo silna, a Ty jesteś jednym z wielu oferujących to samo lub bardzo podobne rozwiązanie, znajdując się tym samym w tzw. czerwonym oceanie, przepełnionym konkurencją walczącą o tego samego klienta?    Jeżeli chcesz stać się numerem ️1, zostawić konkurencję w tyle i wyróżnić się w oczach grupy docelowej, masz przed sobą, być może z początku niełatwą, ale zdecydowanie wykonalną drogę.     Co zrobiłam ja?           Kiedy budowaliśmy Wolves Summit czy See Bloggers, zaczynaliśmy całkowicie od zera z markami, które miały obcować na rynku konferencyjnym, przepełnionym zróżnicowaną konkurencją, również na rynku lokalnym. Mimo to, w ciągu roku staliśmy się numerem 1 w naszej branży, stosując właśnie te zasady.   Unikatowa propozycja sprzedaży (USP) Obcując na rynku, na pewno rozwiązujesz jakiś problem, wraz ze swoim produktem czy usługą, przynosisz konkretną korzyść swoim klientom. To, co powinieneś zrozumieć, byś mógł odpowiednio skalować swój biznes to to, co Cię wyróżnia na tle konkurencji — na tym powinieneś się skupić.   Przykład z Wolves Summit:   Projektując konferencję, zadaliśmy sobie pytanie, czego brakuje graczom rynku innowacji w technologii, jak swoimi usługami możemy pomóc nawiązywać wartościowe relacje, nie zamykając się tylko na tradycyjną przestrzeń networkingową podczas przerw. Będąc na innych konferencjach, również z naszą poprzednią firmą, zwróciliśmy uwagę na to, czego nam brakuje i jak trudne staje się dotarcie do odpowiednich inwestorów, czy klientów (nawet pomimo sprawdzenia i przeanalizowania profili uczestników, często na dużej konferencji nie mogliśmy ich znaleźć, czasem też zanim dotarliśmy do właściwej osoby musieliśmy „przedrzeć” się przez kilka nieadekwatnych).   Dlatego postanowiliśmy, że Wolves Summit będzie rozwiązywał ten problem;  USP konferencji jest właśnie to, że pomaga uczestnikom dotrzeć do właściwych dla nich firm czy osób. Przygotowaliśmy narzędzie, które umożliwiało umówienie spotkań 1:1, nawet przed konferencją. Dzięki temu, uczestnicy Wolves Summit w ciągu dwóch dni ustawiali nawet kilkadziesiąt spotkań i często było to dla nich efektywniejsze niż kilka miesięcy pracy, szczególnie w przypadku dotarcia do nowych inwestorów, czy znalezienia innowacyjnych projektów.  Podczas wszystkich organizowanych przez nas edycji pomogliśmy umówić 26501 wartościowych, dobrze dopasowanych spotkań 1:1. Tak bardzo skupiliśmy się na tym, żeby dobrze i profesjonalnie rozwinąć nasze USP, że, również dzięki marketingowi szeptanemu, przyjeżdżali do nas uczestnicy z całego świata, z Ameryki, Afryki, Australii, a my - z uwagi na poziom, rozpoznawalność i potencjał Wolves Summit - z każdą edycją dostawaliśmy oferty kupna wydarzenia. Chcąc skupić się na innych projektach i zapewnić Wolves Summit rozwój na miarę jego możliwości, w 2019 roku z zyskiem sprzedaliśmy konferencję syndykatowi aniołów biznesu. 💡 Koniecznie powinieneś zadać sobie pytanie, z czym zmaga się Twoja grupa docelowa i jak możesz pomóc jej rozwiązać ten problem. Jeśli tego nie wiesz, przeprowadź ankietę lub znajdź miejsce, w których Twoja grupa docelowa już jest i sama wypowiada się na ten temat Zbadanie i zrozumienie niszy Konfucjusz mówił, że człowiek, który goni dwa zające, nie złapie żadnego. Tak samo jest w biznesie, trudno będzie Ci zacząć od dużej grupy docelowej i od razu odnosić sukcesy. Znajdź swoją niszę, która będzie Twoim priorytetem. Powiedzmy, że sprzedajesz usługi marketingowe; możesz zacząć np. od hoteli albo firm medycznych. Dzięki skupieniu się na mniejszej grupie możesz stać się w niej ekspertem i najlepiej odpowiadać na potrzeby pokazując, że rozumiesz rynek, masz w nim doświadczenie i widzisz, jakie problemy w nim występują. Ponadto, Twoja komunikacja sprzedażowa i marketingowa stanie się skuteczniejsza, konwersja wzrośnie i też, spełniając oczekiwania swoich klientów, zbudujesz społeczność, która będzie polecać Cię kolejnym potencjalnym klientom.  Edukacja swoich (potencjalnych) klientów Za darmo. Bez względu na to, czy działasz w branży edukacyjnej czy nie, edukowanie Twoich klientów obecnych i potencjalnych przyniesie Ci tylko korzyści. Dla potencjalnych staniesz się ekspertem w branży i to właśnie do Ciebie się zwrócą chcąc znaleźć rozwiązanie swojego problemu. Natomiast obecni klienci przypomną sobie o Tobie i chętniej kupią od Ciebie jeszcze raz lub coś innego. Tym samym zwiększą swoją wartość jako klienta, a Ty zmniejszysz koszty pozyskania klientów.  Jeśli nie wiesz, czego uczyć klientów, zastanów się co wie Twoja grupa docelowa, a co powinna sobie uświadomić, żeby chętniej kupić Twój produkt lub usługę lub co ją interesuje. Jeśli prowadzisz np. biznes modowy, możesz uczyć o sezonowych trendach, popularnych stylizacjach czy o tym, jak się ubrać ze względu na typ sylwetki.   Sposobów na edukowanie swoich klientów jest dużo - możesz pisać posty na fanpage’u, artykuły na blogu, nagrywać wideo na media społecznościowe lub prowadzić webinar tj. bezpłatne szkolenie online.   Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak zdobywać klientów dzięki szkoleniom online, przeczytaj ten artykuł. Zaczynając na wieloletnim rynku konferencyjnym, udało nam się znaleźć nisze, których odpowiednia obsługa zapewniła nam bycie numerem 1 pod względem networkingu środowiska innowacji w technologii w Polsce i silnym graczem na rynku Europejskim. Staliśmy się konferencją, na którą według uczestników warto przyjechać, bo dostarczamy to, co obiecujemy. Dlatego, jeśli jeszcze nie masz zbudowanego w sobie takiego myślenia, bardzo mocno Ci je polecam: ➡szukaj swojej niszy ➡znajdź swoje USP ➡stań się ekspertem ➡edukuj swoich klientów Jeżeli zaczniesz bez specyfikacji i będziesz się starać zaadresować każdą pod-niszę, znajdziesz się w bardzo głębokim, czerwonym oceanie, w którym trudno będzie Ci odpowiednio skalować firmę. Jest bardzo dużo dróg, które możesz wybrać; sposób obsługi klienta, dodatkowe działania w pakiecie ofert, adresowanie konkretnej grupy docelowej itd. To właśnie one dadzą Ci rozpęd i odpowiednie pieniądze, a także dużo lepszą wiedzę, żeby móc zacząć adresować kolejne nisze czy rynki krok po kroku i dzięki temu zbudować bardzo dużą firmę.

  • 6 min czytania